Wywiad z Bartoszem Cisowskim - CTO Markonline Wywiad z Bartoszem Cisowskim - CTO Markonline

„Budujemy technologię, dopasowaną do potrzeb rynku” – rozmowa z Bartoszem Cisowskim, CTO Markonline

Bartosz Cisowski jest związany z Markonline od 2018 roku. Jako dyrektor ds. technologii (CTO) odpowiada za całą warstwę technologiczną – od architektury systemów po strategiczne decyzje dotyczące kierunków rozwoju. Rozmawiamy z nim o tym, jak wygląda technologiczne zaplecze Markonline, co wyróżnia firmę na tle konkurencji i dlaczego opracowywane przez jego zespół rozwiązania cieszą się coraz większym zainteresowaniem rynku.

Markonline działa w branży fintech. Dziś porozmawiamy przede wszystkim o „tech”, czyli o technologicznej stronie naszych projektów. Jakie są najważniejsze rozwiązania, które czynią z Markonline firmę zaawansowaną technologicznie?

Markonline od strony technologicznej to przede wszystkim własny, autorski ekosystem do obsługi leadów finansowych i ich dystrybucji do partnerów. Budujemy serwisy oparte o dedykowane backendy w PHP, głównie z wykorzystaniem frameworków Laravel i Symfony, oraz rozbudowane API do komunikacji z partnerami, czyli bankami, fintechami i firmami pożyczkowymi. Do tego dochodzą systemy kolejkowania i asynchronicznego przetwarzania wniosków, mechanizmy decyzyjne oparte o tak zwane „drzewka ofertowe” (czyli algorytmy dynamicznie dopasowujące oferty do konkretnego klienta) oraz narzędzia analityczne i monitoringowe.

Co konkretnie Markonline ma do zaoferowania partnerom biznesowym od strony technologicznej?

Dla partnerów oferujemy przede wszystkim gotową infrastrukturę do generowania i przekazywania leadów finansowych, czyli zapytań od użytkowników zainteresowanych konkretnymi produktami finansowymi. Oferujemy pełną integrację przez API,  zarówno po stronie przyjmowania danych, jak i ich wysyłania, możliwość dynamicznego dopasowania ruchu do wymagań partnera oraz skalowalność: od pojedynczych integracji po obsługę bardzo dużych wolumenów.

Od jak dawna jesteś częścią Markonline i jak od tego czasu zmieniła sie Twoja rola w firmie?

Z Markonline jestem związany od 2018 roku. Na początku odpowiadałem praktycznie za wszystko – od koncepcji, przez architekturę, aż po development i wdrożenia. Wraz z rozwojem firmy część odpowiedzialności rozdzieliliśmy na wyspecjalizowane zespoły. Dziś skupiam się przede wszystkim na architekturze systemów, optymalizacji, najtrudniejszych wdrożeniach i wyznaczaniu nowych kierunków rozwoju.

Jak bardzo firma zmieniła się od kiedy do niej dołączyłeś?

To transformacja, którą czuć na każdym kroku. Na początku moją codziennością były małe, szybkie projekty. Było dużo pracy ręcznej i w wielu obszarach byliśmy zależni od pojedynczych osób. Dziś mamy rozbudowany ekosystem wielu serwisów, autorskie rozwiązania, dedykowane zespoły i znacznie większą skalowalność oraz stabilność. To zupełnie inny poziom złożoności, ale i satysfakcji.

Co wyróżnia Markonline na tle innych firm technologicznych w branży finansowej?

Największą przewagą jest to, że praktycznie cały core technologiczny budujemy sami. Nie opieramy się na gotowych platformach SaaS (Software as a Service, czyli oprogramowaniu dostarczanym z chmury przez zewnętrznych dostawców). Mamy własne silniki decyzyjne, systemy integracji API i narzędzia analityczne. Dzięki temu jesteśmy bardzo elastyczni i możemy szybko reagować na zmiany rynku albo na zmieniające się wymagania partnerów. Drugą ważną rzeczą jest nasze podejście performance-first. Wszystko, co budujemy, jest nastawione na wynik: konwersję, jakość leadów, szybkość działania.

Jakie są najważniejsze autorskie rozwiązania Markonline?

Można wyróżnić kilka kluczowych elementów. Przede wszystkim:

  • silnik dystrybucji leadów, który decyduje, do którego partnera trafi dany wniosek,
  • system drzewek decyzyjnych dynamicznie dopasowuje ofertę na podstawie danych klienta,
  • centralny system analityczny wraz z event trackingiem, czyli zbieraniem danych o zdarzeniach: kliknięciach, złożonych wnioskach, sprzedażach i jakości ruchu,
  • do tego dochodzi framework integracji API, pozwalający szybko podpinać nowych partnerów, oraz system zarządzania rankingami i ofertami, który działa w naszych serwisach frontendowych.

Czy te rozwiązania spotykają się z zainteresowaniem rynku?

Tak, i to rosnącym. Rynek fintech jest bardzo konkurencyjny, więc partnerzy coraz częściej szukają jakości, a nie tylko wolumenu. Istotne są też dla nich elastyczna integracja i możliwości szybkiego testowania nowych scenariuszy. Nasze rozwiązania dobrze wpisują się w te potrzeby, zwłaszcza dzięki łatwości ich adaptacji.

Czy projektujecie rozwiązania od razu z myślą o ich elastyczności? Jak radzicie sobie z różnorodnością systemów u różnych naszych partnerów?

Elastyczność to jeden z naszych głównych priorytetów. Każdy partner ma inne wymagania – inne pola danych, inne procesy, inne API, inne zasady oceny klienta. Dlatego budujemy warstwę abstrakcji, która pozwala mapować dane klienta do wymagań konkretnego partnera, dynamicznie uzupełniać brakujące informacje i obsługiwać różne scenariusze techniczne. Dzięki temu integracja nowego partnera często sprowadza się do konfiguracji i lekkiego dostosowania, a nie budowy wszystkiego od zera.

Jak wygląda proces integracji z bankami i firmami pożyczkowymi? Co jest największym wyzwaniem?

Standardowo zaczynamy od analizy dokumentacji API partnera, następnie mapujemy dane z naszego systemu, implementujemy integrator i przeprowadzamy testy, często na środowiskach sandbox, czyli izolowanych środowiskach testowych, które pozwalają bezpiecznie sprawdzić działanie systemu bez angażowania prawdziwych danych. Po wdrożeniu monitorujemy jakość i optymalizujemy. Największe wyzwania? Niespójne i słabo udokumentowane API, brak branżowej standaryzacji, różnice w logice biznesowej partnerów oraz nieprzewidziane przypadki brzegowe, które wychodzą dopiero przy realnych danych klientów.

Nad czym teraz pracuje Twój zespół i jakie są Wasze plany na przyszłość?

Obecnie skupiamy się na centralizacji systemów. Chcemy mieć jedno „source of truth”, czyli centralne i wiarygodne źródło danych dla całej organizacji. Pracujemy też nad automatyzacją procesów decyzyjnych i rozwojem systemów analitycznych. Istotne są dla nas również obszary związane z komunikacją z klientem przez różne kanały: SMS, email i inne. Optymalizujemy też wydajność i koszty infrastruktury. To wszystko jest zaplanowane na stosunkowo krótki okres. Nasz długoterminowy cel to jeszcze bardziej autonomiczny system dopasowania ofert, który sam będzie podejmować trafne decyzje na podstawie danych.

Jak dbacie o bezpieczeństwo danych użytkowników?

To absolutny priorytet. Stosujemy szyfrowanie danych wrażliwych, kontrolę dostępu i role użytkowników, wielopoziomową walidację danych, logowanie i monitoring zdarzeń, separację środowisk oraz ograniczenia dostępu do API. Staramy się też minimalizować zakres przetwarzanych danych – zbieramy tylko te dane, które są rzeczywiście niezbędne do realizacji usługi.

Jak zapewniacie niezawodność kluczowych elementów systemu?

Projektujemy systemy modularnie. Rozdzielamy je na niezależne moduły, stosujemy asynchroniczne przetwarzanie z wykorzystaniem kolejek (co pozwala obsługiwać duże wolumeny bez przeciążania systemu), mechanizmy automatycznych ponowień w razie błędów oraz fallbacki, czyli alternatywne ścieżki działania, gdy jedna z dróg jest zablokowana. Staramy się zaprojektować każdy system tak, żeby pojedynczy błąd nie zatrzymywał całego procesu.

Szybki rozwój z pewnością generuje potrzebę zatrudniania nowych osób. Czego szukacie u kandydatów do zespołu technologicznego?

Przede wszystkim myślenia systemowego i rozumienia biznesu, a nie tylko umiejętności kodowania. Ważna jest samodzielność i umiejętność pracy w środowisku, gdzie dane nie zawsze są idealne, a cel nie zawsze jest jasno nakreślony. Tak po prostu wygląda rzeczywistość fintechu. Stack technologiczny jest oczywiście istotny, ale ważniejsze jest podejście i mindset – gotowość do rozwiązywania złożonych, wielowarstwowych problemów.

W rozmowie o technologii w 2026 roku niemal nie sposób pominąć tematu AI. W jaki sposób Markonline korzysta z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji?

Traktujemy AI jako naturalne rozszerzenie naszych obecnych systemów decyzyjnych – przejście od statycznych reguł i drzewek do modeli, które uczą się na danych i optymalizują decyzje w czasie. Pracujemy nad wykorzystaniem AI w scoringu i predykcji jakości leadów, dynamicznym dopasowaniu ofert w czasie rzeczywistym, optymalizacji ścieżek użytkownika oraz automatyzacji komunikacji i segmentacji. Cel to większa automatyzacja systemu. AI traktujemy jako warstwę, która stopniowo przejmuje coraz więcej logiki decyzyjnej i to jest kierunek, w którym nasze systemy zmierzają.

Jakie wyzwania są dla Twojego zespołu najbardziej wymagające?

Integracje z wieloma partnerami jednocześnie przy zachowaniu jakości i stabilności całego systemu. Każdy partner działa inaczej, ma własne specyficzne wymagania, a nasz system musi to wszystko spinać w jedną, spójną całość. To wyzwanie, które w fintechu nigdy się nie kończy. Rynek się zmienia, partnerzy się zmieniają, wymagania rosną. Ale to właśnie sprawia, że ta praca jest ciekawa.

Na koniec – Markonline.pl właśnie doczekało się nowej odsłony. To Ty zaprojektowałeś nową stronę firmy. Co możesz o niej powiedzieć?

Nowa strona to świeże, nowoczesne podejście zgodne z aktualnymi standardami technologicznymi. Stawiamy na lekkość i przejrzystość – zarówno wizualną, jak i techniczną. Moim celem było to, by strona dobrze się prezentowała i stanowiła wizytówkę Markonline, bez zbędnych i odwracających uwagę wodotrysków. Liczę, że nowa odsłona dobrze odda charakter firmy i ułatwi partnerom oraz klientom znalezienie tego, czego szukają.

Dziękuję Ci za poświęcony czas. 

Również dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *